Pokazywanie postów oznaczonych etykietą metal. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą metal. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 13 grudnia 2011

Deftones


Jeden z lepszych zespołów grających ciężką muzę, niestety nagrywający nierówne płyty. I może przez to jakoś nie udało im się na dłużej zostać znanym zespołem, pojawiającym się na liście przebojów, na którego płyty czekają nie tylko fani, ale i zwykli słuchacze ciekawi co wysmażyli tym razem. Deftons jakoś nie umieją się przełamać. Ale to co grają, jest naprawdę ciekawe, wokalista Chino Moreno ma fajny głos, ale cały czas brakuje tej kropki nad i. Może erupcja muzycznego geniuszu jeszcze przed nimi?





Deftones- My Own Summer (Shove It) przez O-DoG


Deftones - Bored przez Warner-Music

sobota, 12 listopada 2011

VoiVod


Grają od początku lat 80-tych i po tych wielu latach chyba mało kto o nich pamięta, niestety. Grają metal, zarówno trash, bardziej progresywne jak i eksperymentalne dźwięki. Wyróżniali się oryginalnością zarówno muzyki – charakterystyczne brzmienie, jak i tematyką tekstów. Po śmierci gitarzysty Denisa "Piggy" D'Amoura zespół, w mojej ocenie, skręca niestety ku bardziej przystępnej, mniej oryginalnej, muzyce. Ale wspomnienia, dzięki wcześniejszym płytom, mam dobre. Posłuchaj tych gitar, wokalu – momentami ocierali się o rockowy geniusz.






środa, 14 września 2011

ONA


Pamiętam z jaką ciekawością czekaliśmy na ujawnienie kto jest wokalistką nowego projektu facetów z Kombi. I okazało się, że jakaś młoda dziewucha, która przez tyle lat jakoś uchowała się w show biznesie, pomimo rozwiązania ONA a potem nagrania płyty z muzyką do tańca. Zresztą Kombii, czyli dalszy ciąg Kombi, to straszna kicha, więc artystycznie wszyscy członkowie ONA dali d… A i przedtem grali wtórną, zrzynaną z wykonawców zachodnich muzykę. Ale z młodością miło się kojarzą…






poniedziałek, 15 sierpnia 2011

Acid Drinkers



Acid Drinkers nagrali drugą część Fiskdicka, czyli płytę z kowwrami i tak jak z “Jedynką” odnieśli, co by nie mówić, komercyjny sukces! Publika ich wersje znanych i bardzo znanych piosenek kupuje na kilogramy. Więc i ja na chwilę zapominam, że Acid Drinkers to świetny zespół metalowy…







wtorek, 31 maja 2011

Nine Inch Nails

Właściwie Nine Inch Nails = Trent Reznor. Właściciel tego zespołu multiinstrumentalista, założyciel, lider, kompozytor, autor tekstów, gitarzysta, klawiszowiec oraz wokalista Nine Inch Nails największe tryumfy święcił w latach 90-tych, gdy jego industrial rock znali wszyscy młodzi ludzi. Wystąpił nawet nie niesławnym Woodstock II. Teraz zrobiło się o nim głośno, ponieważ wraz ze swoim współpracownikiem Atticus Ross otrzymał Oskara za muzykę do „Social Network”. Czyli dawni buntownicy kończą w mainstreamie… Taka kolej rzeczy…





sobota, 16 października 2010

Titus Tommy Gun

Titus to wokalista i basista Acid Drinkers. Charakterystyczny, dla niektórych kontrowersyjny, ale wydaje się, nieszkodliwy dla innych. Po dwudziestu pięciu latach w Acid, postanowił, nie! nie odejść z zespołu, ale nagrać płytę solową. Czy jakoś się różni od tego co proponuje jego zespół? Może jest bardziej rock`n`rollowa, może nie tak ciężka. Ale głos Titusa rozpozna się wszędzie i zawsze.






piątek, 13 sierpnia 2010

The Dillinger Escape Plan

Amerykański band grający raczej ciężką odmianę rocka, określaną jako mathcore (nietypowe struktury rytmiczne, zróżnicowana dynamika, dysonansowe riffy), podobno z elementami jazzu. Tego ostatniego ja tam nie słyszę… Komplikują swoje kompozycje, ale nie tracąc energii. Z pewnością wyróżniają się spośród setek metalowych kapel. Nie są zbyt pracowici – 4 pełnowymiarowe płyty w ciągu 23 lat istnienia…






niedziela, 18 lipca 2010

Duff McKagan

Kto kojarzy basistę Guns`N`Roses? Tak, był nim Duff McKagan. A po odejściu grał z kim się da, zakładał własne zespoły, np. Neurotic Outsiders, Loaded, grał ze Slashem w Velvet Revolver. Jest całkiem utalentowanym kompozytorem! Zawsze wyglądał, jakby nie żył, ale jest całkiem aktywny, przyznasz, prawda? Nie ukrywa swoich punkowych korzeni i w muzyce i w życiu. Wydaje się jednak całkiem sympatycznym i twardo stojącym na ziemi kolesiem!






poniedziałek, 12 lipca 2010

System of a Down

System of a Down to już dzisiaj klasycy ciężkiego grania. Nie wiadomo właściwie czy istnieją, główny wokalista Serj Tankian kontynuuje karierę solową. Panowie mieszali metal z elementami folkloru (część członków bandu ma Armeńskie pochodzenie), a nawet stwierdzę odważnie, popu. Zmiany tempa, ładne melodie, czad, łatwo rozpoznawalni wokaliści (bo śpiewa nie tylko Tankian). Mam jeden problem z System of a Down – ich teksty to gówniarskie, naiwnie politycznie przesłanie. Stąd bardziej skupiam się na ich muzyce a nie przekazie.






czwartek, 17 czerwca 2010

Jerry Cantrell

Pisałem już o Alice In Chains, dzisiaj przyszedł czas na gitarzystę i faktycznego lidera tego zespołu, Jerry`ego Cantrella. Po śmierci wokalisty Layne`a Staley`a to on reaktywował zespół. Jest głównym kompozytorem tylu świetnych ciężkich rockowych utworów, ale kariera solowa nie była zbyt spektakularna. Pewnie brakowało dobrego głosu. Oceń!






czwartek, 18 marca 2010

Them Crooked Voltures

Dave Grohl (Nirvana, Foo Fighters) miał ochotę zagrać na bębnach w reaktywowanych Led Zeppelin. A ponieważ jakoś nie doszło do reaktywacji, ponadto na perkusji gra syn zmarłego członka Led Bonham, to Grohl zaprosił basistę Led Zeppelin i swojego zdolnego kumpla (Queen of the Stone Age) i nagrali płytę . Prawdziwa supergrupa, której… udało się stworzyć dobrą muzykę! Rockowe granie, trochę charakterystycznej dla … pustynnej psychodelii, niebanalne kompozycje i chłopcy myślą już o następnej płycie!






poniedziałek, 22 lutego 2010

Tymon Tymański

Ci, którzy w ogóle kojarzą Tymańskiego, raczej postrzegają go jako muzycznego błazna. Nagrał muzykę do filmu „Wesele”, teraz kręci film „Polish shit”, w którym krytykuje polski szłbiznes. Sądzę, że jemu samemu bardziej odpowiadałoby nazywanie go polskim Frankiem Zappą. Co ich łączy? Niewątpliwie muzyczny talent, skłonność do prowokacji, umiejętność poruszania się w różnych gatunkach muzycznych, bo Tymański gra i jazz i rock i pop i disco polo, jest w stanie sparodiować wszystko. I nagrać taką płytę jak ostatnio: stosując patenty The Beatles jego utwory brzmią jak odnalezione nieznane z ich twórczości.
Płyta tutaj: http://tymon.GoURL.pl





piątek, 19 lutego 2010

Nirvana

Nowa płyta Nirvany już w sklepach! Zakładając, że Kurt Cobain nadal nie życje, oznaczałoby to, że pozostali dwaj członkowie znaleźli nowego wokalistę. Pewnie przez jakiś program typu „Jak oni wyją”. Nie, nowa płyta to archiwalia. Wydano koncert z Reading z 1992 roku. Cobain w dobrej formie i kaftanie, grają repertuar z dwóch pierwszych płyt. I to zakończenie koncertu w stylu Jimiego Hendrixa, The Who, prawdziwie punkowe! Młodość wprawdzie nie wróci dzięki tej płycie, ale wspomnienia mogą…
Płyta tutaj: http://nirvana.GoURL.pl   





niedziela, 24 stycznia 2010

Dead by Sunrise

Chester Bennigton z Linkin Park nagrał solową płyę. Szkoły nagrywania płyt solowych są dwie: albo nagrywa się materiał podobny do macierzystego zespołu, albo coś kompletnie od czapy, żeby odciąć się od dotychczaswej twórczości. A Chester (swoją drogą zajebiste imię!) nagrał coś pomiędzy: mamy ostrą muzę jak w Linkin Park, jego charakterystyczny wokal, typowo rockowe kompozycje, ale bez błysku i szlifu jego podstawowego zespołu. Klapa? Na pewno spełnił swoje ambicje. Może Bennington jest zadowolony…

Płytę kupisz tutaj: http://DeadBySunrise.GoURL.pl



niedziela, 17 stycznia 2010

Armia

Armia to Armia, zawsze gra tak samo. Jeszcze do niedawna była to prawda i można było w ciemno kupić nową płytę. Zawsze był ten sam styl i bardzo dobra przy tym muzyka. A tu nagle Armia nagrywa płytę ze starymi przyjaciółmi: Robetrtem Brylewskim (żyje, choć wygląda jakby nie żył), Sławkiem Gołaszewskim, Robertem Friedrichem i zaskakuje. Mało ciężkich brzmień, mało metalowych riffów, za to sporo psychodelicznych dźwięków, plam dźwiękowych. Nie każdemy może się taka zmiana podobać, fani Armii są podzieleni. Ale Budzyński ma prawo nagrać sobie płytę jaką chce, to jego święte prawo artysty.








Płytę kupisz tutaj: http://armia.gourl.pl/

wtorek, 15 grudnia 2009

Living Colour

(Uwaga: już kiedyś tutaj o nich pisałem, ale jest nowa muza!)
Czterech Afroamerykanów, którzy postanowili grać ciężką muzę, co raczej stanowi domenę białych, grubycg facetów. Ale oprócz ciężkich riffów w ich muzyce zawsze było sporo funku, trochę soulu i niesamowicie dużo charyzmy. Namieszali pierwszą płytą i choć kolejne (z przerwami w działalności) nie były chyba gorsze, popularności nie odzyskali. Co nie przeszkadza im koncertować, a są wyśmienitymi instrumentalistami! Kiedyś uznałem ich za mój zespół number 1. Wciąż są wysoko na mojej liście ulubionych zespołów.






poniedziałek, 14 grudnia 2009

Alice In Chains

Powstali z martwych! Nie, tylko wokalistę nowego znaleźli. A wydawało się to, po śmierci Layne`a Staley`a niemożliwe. Jak zastąpić TAKI głos? Czy w ogóle ma to sens? Parę lat temu znaleźli i choć początki miał chłopak trudne, a i siłą rzeczy do dziś jest porównywany ze Staley`Em, to kawałki z nowej płyty brzmią bardzo dobrze, bo… ma głos podobny do zmarłego kolegi! Poza tym muzykę napisał ten sam człowiek, gitarzysta Jerry Cantrell, stosuje te same patenty co w latach 90-tych, gdy byli jednym z najważniejszych grunge`owych zespołów (znajdziesz tu wcześniej ich stare nagrania). I jak dla mnie, nagrali płytę na szczęście w starym stylu! Ich stylu. Choć śmierci Layne`a przeboleć nie można…






Płytę kupisz tutaj: http://aliceinchains.gourl.pl/

środa, 23 września 2009

Incubus

A dzisiaj zagadka. Chłopaki z Incubus są przystojni (szczególnie wokalista to ciacho! Co nie, dziewczyny?), posiadają umiejętności muzyczne dużo powyżej średniej dla zespołów rockowych, pracowici jak cholera, piszą naprawdę dobre piosenki. I co? I nic. Jakoś do rockowej ekstraklasy nie mogą się przebić. Łaska fanów na pstrym koniu jeździ…http://www.enjoyincubus.com/us/home
http://www.incubusonline.com





wtorek, 18 sierpnia 2009

The Mars Volta

Jest okazja, aby przypomnieć o tym zespole, który gra rocka, punka, metal, jazz, prog, latino (w końcu członkowie pochodzą z Meksyku) i co tam jeszcze kto usłyszy. Sensacja sprzed paru lat, wydała nową płytę. Podobno przystępniejszą niż poprzednie, bowiem ich muzyka czasami, oprócz dużej dawki przebojowości, była dość skomplikowana formalnie. Kolorowa muzyka w kolorowej oprawie grana przez sympatycznych facetów. Buchający pomysłami gitarzysta i wokalista z głosem, którego nie można zapomnieć. Zachęcam, aby wsłuchać się w tę muzykę, dać jej trochę czasu, odwdzięczy się, zapewniam.

http://www.myspace.com/themarsvolta
http://www.themarsvolta.com/






środa, 14 stycznia 2009

Jaki jest Twój ulubiony kolor?

Kto z lat 90-tych pamięta kapelę Living Colour rączki do góry! Kolesie nagrali kilka płyt, świetnych moim zdaniem, niestety nie byli, i nie są teraz tym bardziej, szerzej znani. Afroamerykanie (dawniej Murzyni), którzy jako nieliczni wśród swoich ziomali zajęli się z powodzeniem graniem ciężkiej muzy. Ciężkiej, ale złamanej funkiem, hip – hopem, jazzem. Czyli Misz-masz jaki tygryski lubią najbardziej. Grrr… Się rozpadli, w nowym tysiącleciu zebrali ponownie. Muszę podkreślić, że każdy z muzyków to świetny technik i kompozytor. Za pomocą klasycznego instrumentarium wyczarowują niezwykłej urody dźwięki. I chociaż jak wiecie nie zwracam uwagi na słowa piosenek, to w przypadku naszych kolorowych braci jest to jednak weryimportentmesydż. Broją także solowo. Czekam na nową, zapowiedzianą na ten rok płytę. Ciągle wierzę, że pokochają ich miliony czternastolatek…

http://www.livingcolourmusic.com/