Nie twierdzę, że to denny zespół z fatalnymi piosenkami. Ale gdy posłuchasz ich kilka i nic Ci nie zostaje w głowie, to chyba jest jakiś problem. I jeszcze ten wokal, hm…
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzyka alternatywna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzyka alternatywna. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 26 września 2011
poniedziałek, 19 września 2011
Warpaint
Uwierzyłem recenzjom i pomyślałem, że warto posłuchać. Poszperałem w Internecie, odtworzyłem i… no cóż… Muzyka, jak się tak mocno wsłuchać, to nawet ciekawa jest. Za to ten śpiew! Wokal nudny i irytujący. Paint jest, ale o war nie ma mowy. Nie dla mnie więc propozycja tych pań, ale może nie zgadzasz się z moją oceną. Czekam na opinie!
niedziela, 13 lutego 2011
Serena Maneesh
Można sobie pomyśleć ot, jeszcze jeden alternatywny zespół jakich wiele. Ale Serena Maneesh to brudne, melodyjne gitary, ciekawe głosy męski i żeński i w całości nawiązanie do dawnego stylu słynnej wytwórni 4AD, w której wydają swoje płyty. I tyle. Świeża krew się przyda, można odpocząć od znanych kapel.
wtorek, 25 stycznia 2011
Dinosaur Jr.
Dinozaury żyją! Alternatywna amerykańska kapela dowodzona przez J.Mascisa to starszy brat zespołów grunge. Niby nic specjalnego, ale była i jest lubiana za fajne gitary i melodie. Ja zaś mam problem z liderem i wokalistą, robiącym też karierę solową, J.Mascisem. Ten jego głos! A raczej brak! Pieje gościu, męczy się a razem z nim słuchacz. Na dłuższą metę nie do wytrzymania. Ale trzech kawałków może posłuchać.
wtorek, 4 stycznia 2011
Paristetris
Paristetris to projekt Macia Motrettiego (perkusja, instrumenty elektroniczne), Marcina Maseckiego (pianino, wurlitzer, instrumenty elektroniczne) i Candelarii Saenz Valiente (wokal, elektronika). Postanowili pobawić się muzyką i wyszło to im na tylk dobrze, że właśnie wydali drugą płytę. trudno napisać jaką muzykę grają, bo jest tu wszystko: od piosenek po alternatywę i eksperyment. Tacy muzycy, z taką wyobraźnią nie muszą i nie mogą się ograniczać w tym co grają.
piątek, 17 grudnia 2010
Ratatat
Dwóch Amerykanów, gitarzysta i basista, grający również na syntezatorach, nagrywa sobie od kilku lat bardzo podobne płyty. Instrumentale, gdzie główny motyw zazwyczaj gra gitara, w tle zaś pluskają różne elektroniki. I powiem szczerze, że to fajne jest, nierzadko bardzo melodyjne. Ale żeby przesłuchać całą płytę na raz? No nie wiem, nie wiem. Ratatat wypracowali sobie charakterystyczne brzmienie, ale wpadli w pułapkę powtarzalności. Jako tło – znakomici.
czwartek, 16 grudnia 2010
MGMT
Hype`owa młodzież zaczęła ich uwielbiać po pierwszej płycie, a właściwie po pierwszej piosence. Druga płyta nie jest już tak przebojowa. Kolejna grupa z syndromem drugiej płyty? Na to wygląda. Albo teraz tak szybko zmieniają nam się gusty i preferencje, że co rok temu było modne i się nam podobało, dzisiaj nas nie rusza.
wtorek, 30 listopada 2010
Yeasayer
Mają na koncie dwie płyty, ale spodobali się zarówno recenzentom jak i publice. Zaliczyli najważniejsze alternatywne i rockowe festiwale. No i przed nimi test trzeciej płyty. A co grają? Ano wpisują się w nurt nowej muzyki psychodelicznej, lubią odjechać, choć mogliby czasami być odważniejsi. Ale i tak ich melanż elektroniki, disco, rocka i beachboysowskich harmonii wokalnych może się podobać.
środa, 24 listopada 2010
The Temper Trap
W Australii też grają alternatywę i indie. Chłopaki nagrali jedną płytę, jakieś Epki i wpadli w ucho co niektórym radiowcom. Czy rzeczywiście The Temper Trap to dobry zespół? Moim zdaniem nie jest źle, mają potencjał, jak to mówią politycy.
piątek, 12 listopada 2010
Sparklehorse
Sparklehorse to tak naprawdę Mark Linkous, amerykański muzyk i piosenkarz. Pracował z wieloma muzykami, ale głównie po prostu pisał piosenki. Mówi się, że smutne, bo sam borykał się z depresją i w końcu w 2010 r. popełnił samobójstwo. Niedoceniony przez szerszą publiczność, za to cenili go inni niezależni wykonawcy. Proste piosenki, nieskomplikowane aranżacje, ale słucha się Sparklehorse z uwagą.
wtorek, 2 listopada 2010
Starzy Singers
Jak sama nazwa wskazuje – nasi. Powstali w latach 90-tych, nagrali trzy płyty i zniknęli. Chociaż taki Macio Moretii to teraz znany muzyk zespołów Mitch & Mitch, Bassisters Orchsetrsa, Shofar, Baaba, Mołr Drammaz, Kwadratowi a z kolei Magneto gra w Mitch & Mitch i Kwadratowi. Jako Starzy Singers grali brudnego, alternatywnego rocka, czasami nawet z ładnymi melodiami. Powspominajmy…
czwartek, 30 września 2010
Czesław Śpiewa
Syndrom drugiej płyty! Po pierwszej, która odniosła gigantyczny jak na nasz rynek muzyczny sukces, Czesław Mozil mógł próbować nagrać to samo, albo zupełnie inną muzę, żeby zaskoczyć. Zdaje się, że nagrał jeszcze raz w tym swoim dzikim stylu znanym z poprzedniej płyty. I co? I cholera wie! Na pewno już tak dużo nie zarobi… Ale może za to jest spełniony.
PS. Może nawet dzięki Czesławowi polubię Bajm?!
piątek, 17 września 2010
Broken Social Scene
W największej przybudówce świata również nagrywa się dobrą muzę! Kanadyjski kolektyw Broken Social Scene po pierwsze składa się z kilkunastu osób a po drugie ich muzyka jest tak barwna jak sami muzycy. Ogrom pomysłów, ciekawe instrumentacje, ładne melodie, to wszystko sprawia, że w ciemno można kupować ich płyty. Kto powiedział, ze tzw. indie rock musi być nudny i napuszony?!
poniedziałek, 13 września 2010
Deus
Chyba już tu dEus był, prawda? Ale dobrej muzyki nigdy dość. Belgijski band dowodzony przez Toma Barmana chyba jeszcze istnieje, w przeciwieństwie do samej Belgii… Skoro już o nich było, to niech przemówi muzyka!
czwartek, 2 września 2010
CocoRosie
Niegdysiejsza rewelacja alternatywnego grania dzisiaj została wyprzedzona przez innych młodych i zdolnych. Siostry Sierra i Bianca Casady grają swoje, a świat idzie do przodu. Chyba pora na znalezienie nowej formuły, na nowe inspiracje.
poniedziałek, 30 sierpnia 2010
The White Stripes live
Będą istnieli czy nie będą? Jack White zapracowany. Meg White nie może latać samolotami, wciąż krytykują ją za grę na perkusji… Najważniejszy rockowy alternatywny zespół ostatnich lat może już nic nie nagra, nie zagra żadnego koncertu… Cieszmy się zatem z ostatniej koncertowej płyty.
wtorek, 24 sierpnia 2010
Muchy
Niedługo jesień, będzie po muchach, trzeba zawczasu o nich napisać… Tym bardziej, że nagrali płytę, drugą w karierze. Po pierwszej okrzyknięto ich niezwykłym zjawiskiem na polskiej scenie muzycznej. Członkowie zespołu Michał Wiraszko, Piotr Maciejewski, Tomasz Skórka, Szymon Waliszewski, znani są również spoza grupowej działalności. Poznaniaków możnaby zaszufladkować na przykład jako alternatywę, ale przecież tak naprawdę grają rocka. Jednych zachwycają, innych denerwują (np. manierą wokalną).
sobota, 3 lipca 2010
The Flaming Lips
Jaką siłę oddziaływania ma słowo pisane! Przynajmniej na mnie. Ileś tam razy czytałem pochwalne recenzje albumów The Flaming Lips aż w końcu nie wytrzymałem i sprawdziłem w internecie dlaczego ich tak chwalą. No, całkiem całkiem jak na tzw. niezależny zespół. Dziwne tytuły piosenek i takież same teksty, ambitne kompozycje i aranżacje. I cały czas ma się wrażenie, że facet nie umie śpiewać… Fajne!
niedziela, 30 maja 2010
Eurowizja 2010 – Malcolm Lincoln
Jedyna piosenka godna uwagi. Posłuchaj kilka razy, a już Cię nie opuści...
wtorek, 11 maja 2010
The Kilimanjaro Darkjazz Ensemble / The Mount Fuji Doomjazz Corporation
Dwie dość tajemnicze grupy połączone personalnie. Podobno wydają płyty, podobno tylko winylowe, chyba nie zależy im na popularności. Zresztą ze swoją propozycją muzyczną nigdy nie będą jakąś na przykład Kylie Minogue. Muzyka nie jest łatwa w odbiorze, choć miks elektroniki, ambientu i jazzu kusi atmosferą odpoczynku, wytchnienia. Nic z tego, raczej przypomną Ci się ostatnio obejrzane horrory. Tajemniczość, groza, niepokój. Ale nie uciekaj, posłuchaj uważnie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





