Flying Lotus tak naprawdę nazywa się Steven Ellison. Wciąż młody i coraz lepszy amerykański producent muzyczny. Zalicza się go do twórców tzw. abstrakcyjnego hip-hopu. Czyli sama muza bez nawijki. A Flying Lotu po prostu robi muzę na laptopie! Niekoniecznie trzeba umieć grać na czymkolwiek, żeby to uprawiać. Facet może imponować jednak swoją muzyką, ma skłonności do eksperymentowania.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzyka instrumentalna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzyka instrumentalna. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 14 czerwca 2011
piątek, 17 grudnia 2010
Ratatat
Dwóch Amerykanów, gitarzysta i basista, grający również na syntezatorach, nagrywa sobie od kilku lat bardzo podobne płyty. Instrumentale, gdzie główny motyw zazwyczaj gra gitara, w tle zaś pluskają różne elektroniki. I powiem szczerze, że to fajne jest, nierzadko bardzo melodyjne. Ale żeby przesłuchać całą płytę na raz? No nie wiem, nie wiem. Ratatat wypracowali sobie charakterystyczne brzmienie, ale wpadli w pułapkę powtarzalności. Jako tło – znakomici.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
